Categories Z życia gwiazd

Syn Sandry Kubickiej i Barona wylądował w szpitalu, ale już jest ok!

Trudne chwile nadeszły dla Sandry Kubickiej i Barona, gdy ich mały synek, Leon, trafił do szpitala. Jak tylko celebrytka podzieliła się tą informacją na Instagramie, serca jej fanów zaczęły bić szybciej. Kto by pomyślał, że życie to nie tylko sielanka, prawda?

Nie ma nic gorszego dla rodzica, niż widok swojego malucha w szpitalnym łóżku. Sandra zresztą sama przyznała, że cała noc była dla niej prawdziwym koszmarem. „Absolutnie nic nie spałam, a teraz, jak Leoś zasnął, to ja nie mogę, bo adrenalina trzyma” – relacjonowała na swoim Instagramie, dodając, że strach o zdrowie syna niemal ją wykończył.

Leon miał epizod z wysoką gorączką, co w przeszłości niestety skończyło się atakiem. Sandra, przypominając sobie te dramatyczne chwile, musiała działać szybko. W momencie, gdy gorączka zaczęła rosnąć, a jej domowe sposoby zawiodły, zdecydowała się na wezwanie pogotowia. „On nam odleciał, oczy mu do tyłu się wykręciły, dostał drgawek i przestał oddychać” – wspominała nie bez emocji.

Cała sytuacja skłoniła Sandrę do przemyśleń na temat macierzyństwa. „Bycie mamą to martwienie się o drugiego człowieka do końca życia” – stwierdziła zaledwie kilkanaście godzin po wyjściu ze szpitala. Dodała, że zastanawia się, czy byłaby w stanie znieść emocjonalnie posiadanie większej liczby dzieci. Trudne życie rodzica to nie tylko radości, ale i mnóstwo stresu!

Ciekawostką jest, że według badań przeprowadzonych przez Amerykańską Akademię Pediatrii, około 10-15% dzieci doświadczy przynajmniej jednego epizodu gorączkowych drgawek przed ukończeniem piątego roku życia, co może być przerażające dla rodziców, jak w przypadku Sandry Kubickiej i Barona.
Zobacz również:  Rodzinne tajemnice Morawieckiego: kim są jego dzieci i jak wygląda ich historia?