Categories Z życia gwiazd

Quebonafide i Martyna Byczkowska – raper potwierdza, że jest zakochany

Quebonafide i Martyna Byczkowska — kiedy miłość rapera spotyka się ze światem aktorskim, powstaje mieszanka, której nie można przegapić! Kto by pomyślał, że po burzliwym rozstaniu z Natalją Szroeder, Kuba (bo przecież tak wolałby, żeby go nazywać) odnajdzie swoje szczęście w ramionach utalentowanej aktorki. Jak to się mówi, życie pisze najlepsze scenariusze!

Nie tak dawno temu, na luzie, w internetowym programie Winiego, Quebo potwierdził swój związek z Martyną. Wystarczyło jedno „A Martyna moja, kiedy u Ciebie jest?”, aby wszyscy dookoła zwrócili na to uwagę. Niewiele więcej trzeba, aby rozgrzać serca fanów i dostarczyć tabloidom solidną dawkę newsów. Czułość w głosie Kuby mówiła więcej niż wszystkie selfie z czerwonego dywanu.

A kim właściwie jest ta Martyna Byczkowska? Urodziła się 26 listopada 1995 roku w Gdyni i już od jakiegoś czasu robi furorę w polskim show-biznesie. Jej role w serialach, jak „Skazana” czy „W głębi lasu”, zdobyły uznanie widzów. Nie można też zapomnieć o jej talentach teatralnych oraz debiutanckich reżyserskich poczynaniach. Gdyby jeszcze dodać, że w tym wszystkim nie interesuje ją celebryctwo, robi chyba jeszcze większe wrażenie!

Martyna i Kuba spotkali się ponoć na planie filmu o raperze, gdzie, jak mówi plotka, aktorka grała jego byłą dziewczynę. Może to właśnie ten zawodowy projekt spalił się w miłosny ogień? Para już niejednokrotnie była widywana razem, a do serduszek fanów dotarło, że jedzą popcorn nie tylko na premierach, ale i w życiu osobistym!

Jak się okazuje, miłość Quebonafide to nie tylko melodie, ale także kolorowe opowieści o… filmach! Raper zwierzył się, że jego ukochana ma smak do „abstrakcyjnych rzeczy”, a ich barwy są niczym z palety skandynawskiego designu. Jak mówi, „Martyna lubi biel, czerwień intensywną, ale też te skandynawskie klimaty”. Cóż, miłość może być naprawdę kolorowa!

Zobacz również:  Ile lat ma Elżbieta Jaworowicz? Odkryj zaskakującą prawdę o jej wieku!

Quebo podzielił się również wspomnieniami o swojej przygodzie z aplikacjami randkowymi, która… hmm, przypominała bardziej piąty sezon „Gry o Tron” niż bajkę. „Miałem tam chwile w odmętach piekieł, ale wyszedłem na właściwą stronę mocy”, żartował, podkreślając, że do kontrowersyjnego świata celebrytów niezbyt pasował. Chyba lepiej, że znalazł swoją Martynkę!

Ich związek to nic innego jak przykład na to, że prawdziwe uczucie przetrwa każdą burzę. Czas pokaże, co przyniesie przyszłość, ale na razie wszyscy kibicujemy tej parze, czekając na kolejne kolorowe rozdziały ich miłości!

Ciekawostką jest, że Martyna Byczkowska, zanim stała się znaną aktorką, brała udział w licznych warsztatach aktorskich w Polsce i za granicą, co pozwoliło jej zdobyć cenne doświadczenie i umiejętności, które teraz wykorzystuje w swoich rolach.