Categories Video

Czystki na YouTube: Google usuwa 11 tysięcy kanałów propagandowych

Witamy w epoce czyszczenia YouTube bez precedensu! Google postanowiło, że czas na wielką rewizję na platformie, a efekty są imponujące – 11 tysięcy kanałów poszło na zawsze. To jak wyczyszczenie lodówki, tylko że zamiast przeterminowanego jogurtu, wylecieli propagandowi influencerzy. Tak, tak, mówimy o 7700 kanałach z Chin, które za wszelką cenę starały się przywrócić „dobre imię” znad Wielkiego Muru!

Nie mogliśmy się doczekać, żeby zobaczyć, co tam w tych kanałach się działo. Otóż, wiele z nich swoimi materiałami atakowało Zachód, a niektóre z nich twierdziły, że wojna na Ukrainie to tak naprawdę „świetna okazja do nauki chińskiej polityki”. Dla nas to brzmi jak okropny program o podróżach kulinarnych, gdzie zamiast jedzenia poznajesz geopolitykę. Ale nie tylko Chiny wpadły w sidła Google’a – ponad 2000 kont produkowało treści promujące Rosję. Jakie to dość przykre, że prócz mózgu, niektórzy stracili też poczucie smaku!

Chociaż liczby robią wrażenie, to warto zaznaczyć, że to dopiero połowa sukcesu. W pierwszym kwartale 2025 roku Google zdołało usunąć 23 tysiące kanałów, więc można powiedzieć, że ich zapał wzrasta! Akcja ta jest elementem działań Google Threat Analysis Group – przynajmniej tak mówią. Myśleliśmy, że to łatwiejsze niż liczenie owieczek do snu, ale okazuje się, że zmorą jest propaganda!

I teraz powracamy do tematu wolności słowa. Eksperci twierdzą, że takie czyszczenie otwiera nowe pytania. Czy Google powinno mieć władzę decydowania o tym, co jest „dobre”, a co „złe”? Choć wszyscy chcielibyśmy mieć jak największą wolność na platformach, to nie możemy zapominać o walce z dezinformacją. W końcu nikt nie chce skończyć w pułapce internetowej propagandy tylko dlatego, że trafił na ten nieznany kanał z marnym sloganem “Chiny mówią prawdę!”

Zobacz również:  Pierwszy trailer GTA 6 ma już 260 mln wyświetleń, drugi 120 mln. Czy gra będzie sztosem?

Cóż, w tej całej sytuacji jedno jest pewne – Google nie zamierza przestać, a może i dobrze. Możemy jedynie czekać na kolejne kwartały czyszczenia YouTube. Bądźcie więc czujni, może wasze ulubione kanały czekają na kolejną falę usuwania. Zainwestujcie w VPN, a przynajmniej w sok z cytrusów, na wypadek, gdybyście musieli przełknąć tę gorzką pigułkę! Ale hej, może to świetna okazja, by odkryć nowe, wartościowe treści. Więc, na zdrowie i smacznego surfowania po YouTube!

Ciekawostka: W 2019 roku YouTube usunął ponad 1,8 miliona kanałów w ramach walki z dezinformacją, ale obecna fala czyszczenia przekracza te liczby nie tylko pod względem ilości, ale także intensywności – pokazując, jak szybko i drastycznie zmienia się podejście platformy do treści.