Categories Technologia

Jakie systemy obrony, oprócz Żelaznej Kopuły, chronią Izrael przed rakietami wroga?

Izrael, znany z dynamicznego stylu życia i wspaniałej kuchni, ma również rozbudowany system obrony powietrznej, który przypomina nieco skomplikowany układ scalony. Oczywiście, na czołowej pozycji stoi Żelazna Kopuła – dobrze znana wśród miłośników nowych technologii i wielbicieli dramatycznych filmów akcji. Ale czy to wszystko? Absolutnie nie! Izrael ma na podorędziu całą armię nie mniej imponujących systemów obronnych, które czuwają nad spokojem tego małego kraju.

Na pierwszej linii obrony, zaraz za Żelazną Kopułą, stoi Proca Dawida. Nazywana tak jak biblijny bohater, który zniósł Goliata, Proca Dawida została zaprojektowana, aby radzić sobie z pociskami balistycznymi i dronami w średnim i dalekim zasięgu. System ten jest niczym detektyw w kombinezonie z powiększalnikiem – potrafi wykrywać cele aż do 300 kilometrów! Rękawy podwinęli Izraelczycy i Amerykanie, a sprzęt, którym strzela, kosztuje niewiele mniej niż 1 milion dolarów za sztukę. Można powiedzieć, że to interesująca oferta dla bogatych myśliwych!

Następny w kolejce jest MIM-104 Patriot, znany w Izraelu jako Yahalom, czyli Diament. Ten system zasługiwał na miano pierwszego strażnika Izraela, biorąc pod uwagę, że Izrael Go stosował od 1991 roku. Patriot to, można powiedzieć, pancerna bestia, która do dziś potrafi wykrywać cele na dystansie do 150 km i zestrzeliwać je wysoko w chmurach. Mimo że Izrael wycofuje ten system, wciąż cieszy się on uznaniem wśród pasjonatów militariów, a co za tym idzie – wzbudza nostalgiczne wspomnienia.

A co z ochroną na wyższym poziomie? Mamy pociski Arrow, które do zadań specjalnych przeznaczone są do likwidacji rakiet balistycznych na dużych wysokościach. Potrafią one dotrzeć do swoich celów w powietrzu z prędkością dziewięciokrotną prędkość dźwięku! Izraelczycy korzystają z wersji Arrow-2 i Arrow-3, które potrafią zestrzeliwać wrogie pociski na odległości od 100 km do 2400 km. Jak na superbohaterów przystało, Arrow-3 potrafi nawet przechwycić pocisk w przestrzeni kosmicznej. Sprawa wygląda jak kosmiczna bitwa z ulubionego filmu sci-fi!

Zobacz również:  Badacze ze Szwajcarii stworzyli "żywy" materiał z sinicami, który wchłania CO2

Izrael nie oszczędza nawet na nowinkach technologicznych. C-Dome, morska wersja Żelaznej Kopuły, oraz I-Dome, mobilna wersja lądowa, ochraniają strategiczne miejsca z wody i lądu. A jeżeli myślisz, że to wszystko, to muszę zaskoczyć. Wojsko także testuje system Laserowy Żelazny Promień, który wykorzystuje lasery do przechwytywania pocisków. Tak, dobrze słyszysz! W miejscu dymnych efektów specjalnych, są teraz promienie laserowe. Może w końcu dojdziemy do etapu 'Star Wars’ na naszym własnym niebie!

Podsumowując, Izrael ma kolorową paletę systemów obronnych, które skutecznie współdziałają, tworząc wielowarstwowy bulwar bezpieczeństwa. Dużą cześć biżuterii stanowią Żelazna Kopuła oraz Proca Dawida, ale pozostałe systemy nie pozostają w cieniu. Kiedy wrogowie myślą, że najeżdżają na terytorium Izraela, w rzeczywistości napotykają na technologię, która wygląda jakby była prosto z przyszłości. A Izraelczycy? Cóż, oni po prostu cieszą się z kolejnego sukcesu obrony!”

Ciekawostką jest, że system Arrow, obok zaawansowanej technologii przechwytywania pocisków, wykorzystuje również zdobycze sztucznej inteligencji do analizy danych wywiadowczych i przewidywania trajektorii wrogich rakiet, co czyni go jednym z najnowocześniejszych systemów na świecie.