Nadchodzi nowa era w lotnictwie, a to za sprawą futurystycznego naddźwiękowego odrzutowca X-59 QueSST, który jest wspólnym dziełem NASA i Lockheed Martin. Po latach laboratoryjnych zmagań i testów, nadszedł czas, aby ten elegancki ptak w końcu wzbił się w powietrze. Ale kiedy dokładnie to nastąpi? Świat czeka z niecierpliwością na ten moment.
X-59, niczym bohater z filmu science fiction, jest gotowy do kolejnych testów. Po tym, jak odrzutowiec opuścił swój hangar, zaczął przechodzić szereg prób, które przypominają maraton na pasie startowym. Ostatnio, w Kalifornii, maszyna została sprawdzona pod kątem systemów hamowania i układów sterowania, a pilot Nils Larson nie pozwolił jej się nudzić, bo kołowanie to dopiero początek.
Kiedy mówimy o pierwszym locie X-59, warto dodać, że nie ma jeszcze ustalonej daty. Choć w NASA krążą obietnice, że pierwsze niebo z X-59 zaświeci już w 2025 roku, to jednak każdy zna powiedzenie: „Nie śpieszmy się, bo niektóre technologie potrzebują czasu.” Jedno jest pewne – gdy X-59 w końcu wzleci, ma zamiar to zrobić z gracją i, co najważniejsze, niemal bez hałasu.
Współpraca z japońską agencją JAXA wprowadziła dodatkowe napięcie w ten projekt, zwaną „misją milczącego boomu.” Podczas gdy zespół NASA szuka sposobów na zmniejszenie hałasu, JAXA jest jak cichy naukowiec z tunelu aerodynamicznego, pomagając w testach modelu X-59. Ich badania przynoszą wyniki, które mogą kpisić radośnie: „Mniej hałasu, więcej lotów!”