Categories Wydarzenia

Masakra podczas rezonansu magnetycznego! Maszyna wessała faceta do środka

Każdy z nas czasem ma potrzebę poeksperymentować i zaszaleć. Ale pewnie nikt z nas nie planowałby tego w szpitalu, a już szczególnie w pomieszczeniu z maszyną do rezonansu magnetycznego. Dzień ten miał być zwyczajny, aż do momentu, kiedy pewien mężczyzna postanowił, że drzwi do strefy z MRI są po to, aby się przez nie przejść. Niestety, jego entuzjazm szybko zamienił się w tragiczną rzeczywistość.

Do zdarzenia doszło w Westbury, w stanie Nowy Jork. Mężczyzna, który nie był pacjentem, a jedynie towarzyszył osobie badanej, wbiegł do pomieszczenia, ignorując wszystkie znaki i ostrzeżenia personelu. I tu zaczyna się przygoda rodem z koszmaru – miał na szyi duży metalowy łańcuch, który zadziałał jak niezamierzona pułapka, przyciągając go do maszyny, jak magnes!

Można by pomyśleć, że to tylko kolejny zły żart, ale tragiczna prawda jest taka, że 61-latek skutecznie zrealizował swój nieodpowiedzialny plan, po czym został wciągnięty przez sprzęt MRI, który, zgodnie z powszechnie znanymi zasadami, nie jest miejscem na prezentację najnowszych trendów modowych. Jak mówi znana zasada – zdjęcie biżuterii przed badaniem MRI to To Do Number One!

Ostatecznie, ten dramatyczny incydent jest poważnym ostrzeżeniem dla wszystkich: nigdy, przenigdy nie wchodź do pomieszczenia z rezonanse magnetycznym bez pozwolenia oraz nie noś metalowych ozdób do szpitala. To nie jest miejsce na tworzenie własnych przeżyć. Uważajmy, bo czasem „sprytny” pomysł na chwile może skończyć się tak, jak w tym nieszczęsnym przypadku – w tragiczny sposób i z nieodwracalnymi skutkami.

Ciekawostką jest, że pole magnetyczne w maszynach MRI jest na tyle silne, że może przyciągnąć nie tylko metalowe przedmioty, ale również uszkodzić lub zrujnować różne urządzenia elektroniczne, a nawet spowodować poważne obrażenia ciała, co czyni przestrzeń wokół MRI niebezpiecznym miejscem dla osób nieprzygotowanych.
Zobacz również:  USA przekierowały lotniskowiec USS Nimitz na Bliski Wschód. Coś się święci?